Zielono mi :) Na zewnątrz coraz ładniej, świat nabiera barw soczystej zieleni (cieszmy się nią póki trawy nie pożółkną od namiaru słońca i upału), więc i na talerzach nie może zabraknąć zieleniny. Wiosną zdecydowanie warto przejść na lżejszą dietę – i poczujemy się lżej, może schudniemy, a na pewno dostarczymy organizmowi niezbędną porcję witamin. Zielone warzywa w połączeniu z mlekiem kokosowym i chili to prawdziwa bomba witamin, dobrych tłuszczów i kapsaicyny wspomagającej przemianę materii. Pamiętajmy tylko, by warzyw nie gotować zbyt długo. Wystarczy, że będą al dente.

Składniki (na 3 spore porcje podawane bez dodatków):

1 łyżeczka oleju kokosowego
1 mały por (zielono-bała część bez liści), pokrojony w pół-krążki
kawałek (ok. 3 cm) świeżego imbiru, drobno posiekanego
2 czubate łyżeczki zielonej pasty curry
ok. 300 g ugotowanej cieciorki (może być jedna puszka gotowej)
400 ml mleka kokosowego (1 puszka)
4 łodygi selera naciowego, obrane z twardych włókien, pokrojone w plasterki
1 mały brokuł
250 g mrożonego zielonego groszku (w sezonie świeżego)
200 g świeżego lub mrożonego szpinaku
200 g zielonej fasolki szparagowej
1 papryczka chili z pestkami, pokrojona w plasterki
2-3 łyżki sosu rybnego (w wersji wegańskiej sosu sojowego)
sok z 1 limonki
4 listki limonki kaffir (lub skórka otarta z 1 limonki)
1-2 łyżeczki brązowego cukru do smaku

Przygotowanie:

W garnku zagotowujemy osoloną wodę. Wrzucamy podzielony na różyczki brokuł, fasolkę szparagową i groszek. Blanszujemy około 3-4 minuty (od wrzucenia, woda nie musi się ponownie zagotować), po czym odcedzamy.

W woku lub większym rondlu z nieprzywierającym dnem rozgrzewamy olej kokosowy. Dodajemy por i posiekany imbir. Smażymy około 1 minuty, po czym dodajemy 2 czubate łyżeczki zielonej pasty curry. Przesmażamy kolejną minutę, mieszając.

Następnie wrzucamy cieciorkę i pokrojony seler naciowy. Wlewamy mleko kokosowe, dodajemy listki kaffiru, pokrojoną chili oraz podgotowane warzywa.

Dodajemy szpinak – jeżeli używamy świeżego to płuczemy go i z grubsza siekamy; jeżeli używamy mrożonego w brykietach – wrzucamy brykiety do woka.

Całość gotujemy na średnim ogniu około 6-10 minut, w zależności od tego, jak gęste chcemy mieć curry i w jakim stopniu ugotowane warzywa.

Około 2 minuty przed końcem duszenia, całość doprawiamy cukrem, sosem rybnym i sokiem z limonki. Doprawiamy do smaku – jeżeli sama pasta curry była dość słona to dodajemy mniej sosu rybnego. Musimy osiągnąć balans pomiędzy smakiem słodkim, słonym, kwaśnym i ostrym.

Ja podaję to curry jako danie samodzielne. Dla głodomorów polecam z ryżem brązowym lub jaśminowym.

Smacznego!