Curry dla leniwych – proste, warzywne, aromatyczne i sycące dzięki ryżowemu makaronowi. Jako, że podczas gotowania lubię ograniczać do minimum różne czynności, tym razem makaronu nie moczyłam tylko wrzuciłam go do curry pod koniec gotowania. Tak naprawdę mogłam go namoczyć w trakcie robienia curry, ale jakoś po ciężkim dniu po prostu mi się nie chciało :)

Składniki (na 2 porcje):

2 łyżeczki oleju kokosowego
1 szalotka, drobno posiekana
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
2 łyżeczki czerwonej pasty curry
1,5 czerwonej papryki, pokrojonej w kostkę
1/3 szklanki wody
1 puszka krojonych pomidorów
1/2 puszki (200 ml) mleka kokosowego
3 listki kaffiru
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki mielonego imbiru
1/2 łyżeczki cukru
sok z połowy limonki
opcjonalnie 1/4 łyżeczki pasty ze sfermentowanych krewetek (wegetarianie pomijają)
1-2 łyżki sosu rybnego (wegetarianie używają sosu sojowego)

100 g grubszego makaronu ryżowego

Przygotowanie:

W woku rozgrzewamy olej, dodajemy szalotkę, a gdy się zeszkli czosnek oraz pastę curry. Smażymy około minutę. Następnie wrzucamy pokrojoną paprykę, wlewamy wodę, pomidory z puszki i mleko kokosowe.

Dodajemy listki limonki kaffir, kurkumę, imbir, pastę z krewetek i cukier. Całość dusimy pod przykryciem około 5 minut.

Następnie dodajemy sok z limonki i sos rybny/sojowy (na razie jedną łyżkę) Mieszamy i wrzucamy połamany na mniejsze kawałki makaron ryżowy. Dokładnie „topimy” go w curry i pod przykryciem dusimy (od czasu do czasu mieszamy) jeszcze około 7-10 minut w zależności od tego, jak bardzo al dente makaron lubicie.

Jeżeli curry jest mało słone, dodajemy kolejną łyżkę sosu rybnego (lub sojowego).

Podajemy niezwłocznie :)

Smacznego!