Spring rolki (tak je nazywam) są powszechnie znaną i lubianą azjatycką przystawką. Na całym świecie pod nazwą spring rolls kryją się zarówno rolki zawijane w namoczony papier ryżowy, jedzone bez smażenia jak i te usmażone w głębokim tłuszczu. Co więcej, spring rollsy mogą być równie dobrze zawinięte w cienkie ciasto z mąki pszennej lub cienki omlecik, a nawet liście sałaty. Tylko w Polsce smażone spring rollsy funkcjonują pod nazwą sajgonki :)

Świeże spring rollsy jadane w Wietnamie (gỏi cuốn) to nic innego jak dowolne nadzienie zawinięte w namoczony papier ryżowy, podawane z sosem. Wśród składników nadzienia możemy znaleźć: porwane, ugotowane lub usmażone mięso wieprzowe, drób, krewetki, tofu, marchewkę, ogórek, sałatę lub kapustę, bazylię, makaron ryżowy itp. Do spring rollsów Wietnamczycy najczęściej podają sos Nước chấm – ostry, słono-słodko-kwaśny sos przygotowany na bazie sosu rybnego. Można też spotkać się z sosem przygotowanym z sosu hoisin, sosu chili i masła orzechowego lub wieloma innymi sosami.

Widoczne poniżej rolki powstały z mieszanych warzyw i zamarynowanego przeze mnie tofu (które samo w sobie nie ma smaku, więc musimy mu trochę dopomóc ;). Wszystko zwinięte w papier ryżowy, a spożywane z sosem Nuoc.

Składniki (na ok 12 rolek):

12-15 arkuszy papieru ryżowego (użyłam małego)
opakowanie (180 g) tofu
1 mała marchewka
pół długiego zielonego ogórka
1/4 czerwonej papryki
4-5 rzodkiewek
1 duży lub dwa mniejsze zielone liście kapusty pekińskiej lub sałaty
kilka źdźbeł szczypioru

marynata do tofu:

2 łyżki słodkiego sosu chili
1 łyżka ciemnego sosu sojowego
1 łyżka octu ryżowego (lub 1/2 łyżki białego octu winnego)

Sos Nuoc cham:

3 łyżki sosu rybnego (w wersji wegańskiej zastępujemy go 2 łyżkami sosu sojowego)
1 papryczka chili, z pestkami, posiekana
2 ząbki czosnku, rozgniecione i drobno posiekane
1 łyżka brązowego cukru
2 łyżki wody
sok z 1,5 limonki

Uwaga! Jeżeli nie chce nam się robić sosu, spring rollsy możemy podać z dobrym kupnym, słodkim sosem chili.

Przygotowanie:

Tofu kroimy w słupki o grubości około 5-7 mm i długości ok. 3-3,5 cm. Dokładnie mieszamy wszystkie składniki marynaty i delikatnie (żeby nie połamać słupków) otaczamy nią tofu. Odstawiamy na godzinę do lodówki.

Rzodkiewkę kroimy w słupki.

Marchewkę obieramy i kroimy w zapałkę (tej samej długości co tofu). Ogórek obieramy, przekrawamy wzdłuż na pół i za pomocą łyżeczki wydrążamy nasiona. Następnie kroimy go w wąskie słupki.

Paprykę kroimy w zapałkę, tej samej długości co słupki tofu i reszta warzyw.

Liście kapusty (lub sałaty) kroimy w paski, a źdźbła szczypioru przycinamy mniej więcej do długości pozostałych składników.

Na desce układamy czystą ściereczkę, którą zraszamy wodą (żeby nie przyklejał się nam do niej papier ryżowy). Namaczamy po jednym arkuszu papieru ryżowego (według przepisu na opakowaniu) i robimy spring rolki. Na każdym arkuszu układamy po porcji każdego warzywa i tofu.

Ciasno, ale delikatnie zawijamy – najpierw zakładamy do środka dół papieru, później oba boki i na końcu całość ciasno rolujemy (podobnie jak nasze krokiety). Uważamy, by nie przerwać papieru. Ale gdy nam się to zdarzy, zawijamy porwaną rolkę w kolejny arkusz namoczonego papieru.

Sos:

Do rondelka wlewamy sos rybny (lub sojowy), dodajemy posiekaną chili i czosnek, cukier i wodę. Zagotowujemy i od razu zdejmujemy z ognia. Dokładnie mieszamy, żeby rozpuścić cukier. Odstawiamy do ostygnięcia, po czym dodajemy sok z limonek i dokładnie mieszamy.

Przelewamy sos do miseczki i podajemy ze spring rollsami.

Smacznego!