Jedna z moich ulubionych zup – tajska ostro-kwaśna, kokosowa Tom Kha. Tradycyjnie przygotowywana z kurczakiem, dzisiaj w wydaniu wegańskim z tofu. Także pysznie, choć inaczej. Jeżeli nie dysponujecie poszczególnymi przyprawami do zupy – kupcie gotową pastę do tom kha – będzie równie smacznie (choć jeżeli w składzie będzie sos rybny, to już nie wegańska).

Składniki (na ok. 4-6 porcji):

1,2 litra wody
1 puszka mleka kokosowego
200 g pieczarek, pokrojonych w plasterki
6-7 pomidorków koktajlowych pokrojonych w ćwiartki
opakowanie tofu naturalnego BIO (od Polsoi)
świeża kolendra do podania

przyprawy (które możecie zastąpić gotową pastą):
kawałek galangalu lub imbiru wielkości kciuka
2 łodygi trawy cytrynowej lub 3 łyżeczki pasty z trawy cytrynowej
4 listki limonki kaffir (lub skórka otarta z połowy limonki)
1 papryczka chili
sok z połowy limonki
1-2 łyżeczki cukru
sos sojowy do smaku

Przygotowanie:

Galangal lub imbir obieramy i ścieramy na tarce. Łodygę trawy cytrynowej miażdżymy np. tłuczkiem do mięsa.

Tofu kroimy w kostkę.

Do garnka wlewamy wodę i zagotowujemy. Dodajemy trawę cytrynową, listki limonki kaffir, starty galangal i papryczkę chili. Całość gotujemy około 20 minut, po czym dodajemy pokrojone w plastry pieczarki i mleko kokosowe. Gotujemy 10 minut.

Wyławiamy trawę cytrynową i dodajemy tofu. Doprawiamy cukrem, sosem sojowym i sokiem z limonki.Zupa powinna mieć zrównoważony słodko-kwaśno-ostry smak. Gotujemy ją jeszcze około 5 minut, po czym dodajemy ćwiartki pomidorków i zestawiamy z gazu.

Nalewamy do miseczek tak, aby w każdej porcji znalazły się grzyby, tofu i pomidorki.

Każdą porcję posypujemy kolendrą i zajadamy.

Smacznego!